Stoi na patyku gdzieś
w cudzych ubraniach
Nie ma twarzy
więc każda mogłaby być jego
Unikany przez ptaki
myśli że był człowiekiem
ale to tylko wspomnienie
sznura na szyi
Nie straszy już nikogo
bo stał się tym czego się bał
– pozorem życia
Stoi na patyku gdzieś
w cudzych ubraniach
Nie ma twarzy
więc każda mogłaby być jego
Unikany przez ptaki
myśli że był człowiekiem
ale to tylko wspomnienie
sznura na szyi
Nie straszy już nikogo
bo stał się tym czego się bał
– pozorem życia