wisi nade mną
już ta jesień
z chmurami
z deprechą na plecach
i żalem w oknach
ból w skroniach
ciśnie wulgaryzmy
w płot
(którego nie ma)
krzyczę do błękitu nieba
by nie zapomniał
rozsiąsć się jeszcze
przed grudniem
jeszcze marzy mi się zieleń
złote świty
i twoja twarz z uśmiechem ...
© Agnieszka Symber, 11.09.2026 r.
(publikujemy za zgodą autorkiw oparciu o: https://www.facebook.com/groups/cafepoesis/posts/1055851710772968/ }