W polskiej szkole jest właśnie tak. / Marcin Józefaciuk

W polskiej szkole jest właśnie tak. / Marcin Józefaciuk

felietony z cyklu (bez)SENSOWNA SZKOŁA

Od redakcji: Poseł na sejm obecnej kadencji Marcin Józefaciuk opublikował na Facebooku wyjątkowo trafny post. Poniżej publikujemy ten tekst za zgodą autora.


Nie. Problemem polskiej szkoły nie są nauczyciele, którzy „za mało się starają”.
Co czwarty polski 15-latek nie osiąga minimalnego poziomu rozumienia tekstu. W szkołach branżowych dotyczy to aż 68% uczniów. Tylko 45% deklaruje, że kończy rozpoczęte zadania. 38% uważa szkołę za stratę czasu, a 63% twierdzi, że niewiele dała im ona w przygotowaniu do dorosłego życia.
To alarm.

Ale byłoby zwyczajnie nieuczciwe wykorzystać te wyniki przeciwko nauczycielom.
Nauczyciel ma 45 minut, często niemal 30 uczniów, ogromne różnice w poziomie, wieloletnie zaległości, problemy emocjonalne, absencję, telefony, dokumentację i przeładowaną podstawę programową.
Ma jednocześnie uczyć, motywować, diagnozować, wychowywać, mediować, wspierać rodzinę, zastępować psychologa i nadrabiać wszystkie zaniedbania systemu. Coraz częściej dostaje też nowe obowiązki bez dodatkowego czasu i wynagrodzenia.
A później państwo pyta, dlaczego uczeń nie czuje wystarczającego wsparcia.
Jeżeli uczeń mówi, że został sam, trzeba go słuchać. Ale trzeba również zapytać, dlaczego system zostawił samego nauczyciela.
MEN może mówić o światowym kryzysie, dobrych średnich i „Kompasie Jutra”. Tylko że żadna reforma nie zadziała bez ludzi, którzy mają ją zrealizować. Nie wystarczy zmienić dokumentów i ponownie powiedzieć nauczycielom: poradzicie sobie.
Potrzebujemy:
 

  •  płatnych godzin pracy z uczniami mającymi największe trudności,
     
  • mniejszych grup i realnej pomocy specjalistów,
     
  • osobnego programu wsparcia dla techników i szkół branżowych,
     
  • odchudzenia podstawy programowej i ograniczenia biurokracji,
     
  • narzędzi diagnostycznych oraz szkoleń opartych na badaniach,
     
  • końca dokładania nauczycielom nieodpłatnej pracy,
     
  • stabilności zamiast kolejnych reform wdrażanych w pośpiechu.

Jeżeli państwo chce zmotywowanych uczniów, musi przestać demotywować nauczycieli.
Nauczyciel nie jest cudotwórcą ani jednoosobowym pogotowiem dla wszystkich problemów społecznych. Jest specjalistą, któremu trzeba zapewnić czas, warunki, zaufanie i godne wynagrodzenie.
Państwo, które zostawia nauczyciela samego, nie ma prawa pytać, dlaczego uczeń został z tyłu.


publikacja za: https://www.facebook.com/