W szczerym polu/ Kasia Dominik


Stoi na patyku gdzieś
w cudzych ubraniach
Nie ma twarzy

więc każda mogłaby być jego
Unikany przez ptaki

myśli że był człowiekiem
ale to tylko wspomnienie

sznura na szyi
Nie straszy już nikogo
bo stał się tym czego się bał

– pozorem życia