Od redakcji: Poniżej ajnowsza galeria zaprzyjaźnionego z naszą redakcją Michała Sośnickiego ( za: https://www.facebook.com/)
2.09.2026 Potrzebowałem wyjścia w góry by za dużo nie myśleć. W sumie od kilku dni się zbierałem ale w końcu się udało Wiedziałem, że wybiorę się w okolice Tatr ale, że będzie to Sarnia Skała, "wyszło" dopiero gdy dojeżdżałem do Zakopanego. I choć były chwile przed zachodem słońca, że wydawać by się mogło, że zachodu nie będzie wcale, to ja jednak od początku widziałem nadzieję na takie właśnie fantastyczne światło
Samochód parkuję na płatnym parkingu u wylotu Doliny Strążyskiej i o 17 ruszam na szlak. jako jeden z nielicznych idę w górę bo wszyscy inny, schodzą z Giewontu czy z Sarniej Skały. Dokładnie po półtorej godziny jestem na szczycie. Oprócz mnie są jeszcze turyści zagraniczni - w sumie jest nas 5 osób. Po zachodzie, szybkie zbieranie sprzętu i gdy wracam do samochodu ok. 20.30 robi się całkowicie ciemno...