Stagnacja codzienności zniechęcaby podjąć próbę wypłynięcia
na szerokie wody życia
emerytowane zacisze pachnie melancholią
każdy ranek taki sam
kawa wystygła z uczuć
lata przychodzą z melodią
bez namiętności
szare dni zniechęcają
pomimo upalnego lata
nie barwią życia
na radosny kolor opalenizny
Te same walki o to kto lepszy
zamykają chęć tworzenia
idealnego świata radości
popiół czy diament nie budzi nadziei
droga do horyzontu
ma jednostajny krok
Tylko wspomnienia przywołują
żar życia i energię buszującą
po polach radosnego uniesienia
każdy dzień miał czerwony kolor miłości
i chęć zmiany tego co uwierało i bolało
Zniechęcenie barwi życie na szaro
