Smutek powodujący mdłości. Mdłości Niepowetowanego."
/Roland Barthes - Dziennik żałobny/
brak (niedo/zu/życia)
mści się
nie jak u Norwida:
geniusz zderzony ze skrzekiem pospolitości
trup wywlekany spod ziemi po wielokroć
dla świętowania tłumu
sens zagłuszony absurdalnym seansem
(nie)bycia
banalnie
po prostu
nie ma nic
nie ma nic
nie ma nic
niedożycie niedośmierć
(nieistniejąca grzebie w mózgu
desperatka)
śmiech związuje krtań
("ciemno prawie noc")
bez łez
słono
(jak gdy się płucze gardło)
do porzygu
