Czuję to stukanie w środku
Deszcz jest we mnie
Wcale tego nie chciałam
Męczy mnie
Zadręcza
Kochany jest deszcz zewnętrzny
Gdy idę ulicą i moknę
Nie biorę parasola
Tylko beret osłania mi włosy
Krople deszczu zjeżdżają po mojej twarzy jak po górkach
Bawią się mną
A ja im pozwalam na zabawę
Nie kojarzę tych kropel ze smutkiem czy łzami
To wyczekiwane przeze mnie kropelki przyjemności
Tak czule głaszczą mnie po twarzy
Kocham taki deszcz
Zazielenią mi się metaforyczne listki
Przestanę więdnąć
Może kiedyś odżyję z wiosną jak wieloroczne rośliny
Kto wie

Nasz miesięcznik sprawuje patronat medialny nad literacką grupą na Facebooku CAFE POETICA.
Wybrane wiersze z tej grupy (zawsze za zgodą ich autorów) publikujemy w naszym miesięczniku.
warsztaty: #deszcz_cp
Może odżyję
Iwona Anna Miżyńska van Eck
Odsłon: 1471