szeptem zadziwiony
masz go w oczach
mówisz do mnie deszczem
miękkim zmierzchem
płynnym gestem
śpiewem
spacer po linii parapetu
freski kropel szybom wdzięczne
niepojęte krajobrazy
szeptem płynnym
zmierzchem
masz go w oczach
miękko patrzysz na mnie
łukiem nieba kapryśnego
niedopowiedzianym wersem
muzyką zamyślonych stuknięć
gawędzi starowinka rynna
mgliście rozpryśniete wiersze
deszczem
