Nieubłagana cisza

Skąpani w nieubłaganej ciszy,
w oczekiwaniu na Sąd Ostateczny,
Jeszcze nadsłuchują…
Na każdy znajomy krok.

Tych, którzy jeszcze o nich
pamiętają, razem tworzyli
Dawnych przyjaciół krąg.
Coraz więcej świateł płonie,
Omijając mój grób.

Nadzieja gaśnie, jak raptem
zgaszone światło.
Nagle nieznana ręka
Płonący ogień stawia
.

Cichy szept:
Tobie w hołdzie stawiam
Ten płonący znicz.

Autor:ka A.Ż.
Aniceta Żukowska (Aleksandra Bielawska)

za: https://www.facebook.com/groups/cafepoesis/posts/1107006502324155/