GRA W SZACHY ZE ŚMIERCIĄ


z czernią jest ci do twarzy
ale tak jest nie zawsze
czasem z kameleonem
wtapiasz się w środek życia
i cierpliwie czekasz

wiesz że często nie widzę
i nie doceniam twego
konia na horyzoncie
jestem zajęty bliższym
wyrazistym planem

uginam się dopiero
kiedy ktoś nie usłyszał
tego co chciałem wyznać
było na to za późno
bo był z tobą w drodze

chcesz ze mną zagrać w szachy
gdzie szachownicą życie
ponętna przeciwniczka
a może niezupełnie
i trochę partnerka

w dniu dzisiejszym jest remis
ale w końcu wyszepczesz
>szach mat - mój kochany<
odejdę wolno w błękit
z białymi figurami
żadnej już nie stracę…

za: https://www.facebook.com/groups/cafepoesis/posts/1104577229233749/