Dziewczyna z flamenco

Dziewczyna z flamenco

W życiu nie ma prostych linii" zakręcasz niestatycznie sytuacją
Aż myśli zaczynają wirować
Po ostrzu twojej płonącej sukni
Którą odcinasz widnokrąg
Jakby słońce osobiście ci błogosławiło
Grzywą zachodu

Iskry lecą spod twoich obcasów
Aż żarem się fałduje krążyna parkietu

Chwytasz mnie pod ramiona
I wokół palca okręcasz - w stronę gdzie
Świat jest naprawdę ważny
"W  twoich oczach jest za mało ognia" dyszysz
I obficie mnie obsypujesz
Brokatowymi radianami bioder

Dopiero teraz - bardzo głośno - muzyka twej duszy
Zaczyna mnie dobiegać
Dojeżdżać
Dokręcać
Aż stukot obcasów na drugim planie cichnie

Otwierasz przede mną świat jakbyś kapsel odkręciła
Z butelki w której wraz z listami
Tułałem się po nieswoich sztormach
Pocierasz kokieteryjnie moją szyję szepcąc "morze dżinu panu polać?"
A mnie aż skręca
By na twoich motylich plecach
Opuszkami palców-  z pamięci recytować tamte listy
Które zmienisz w pamiętniki
Gdy tylko nasze ciała
Zaczną współodczuwać
W torsjach

 

 

(W tworzeniu ilustracji wykorzystano narzędzia AI dostępne na: https://designer.microsoft.com/image-creator)


Od redakcji: 
Dla publikowanych w naszym miesięczniku utworów literackich stosujemy bardziej rygorystyczną licencję Creative Commons: BEZ UTWORÓW ZALEŻNYCH.
Wynika to z konieczności zablokowania możliwości wykorzystania publikowanego utworu w formie plagiatu (co niestety bardzo często się zdarza, szczególnie w internetowych grupach literackich).