Bez patosu  (11 listopada) / Piotr Szkudlarek Skala

Bez patosu (11 listopada) / Piotr Szkudlarek Skala

 
Nie o słowa tu chodzi
A o taką codzienną miłość
Do tej wierzby za oknem
Szczytów tatrzańskich jak posąg
O których się nie raz śniło
   
Tę tęsknotę do śpiewu
Morza co piasek plaż pieści
Do poezji co serca porusza
Pisanej przez naszych wieszczy
  
Nie chorągwie sztandary czy werble
Tylko dłonie myśli i serca
Symbolem naszej wierności
Do ziemi tej tego miejsca
  
To nie wrzaski i flar płomienie
Nie różaniec czy huczne obchody
Tworzą to co się zwie patriotyzm
Wiedzą o tym mądre narody
   
Więc nie msza czy pochód potrzebny
Tylko władza co ludzi jednoczy
Wtedy znajdziesz miłość do kraju
Na dźwięk Polska uśmiechną się oczy